Aktualnie jesteś na niepełnej wersji portalu, aby zobaczyć wszystkie treści ZALOGUJ SIĘ lub ZAREJESTRUJ

Jak jeść zdrowo

Napisano: 03 Wrzesień 2015 - 14:41
Tak naprawdę chodzi o wypracowanie pewnych nawyków żywieniowych, ale wiadomo nie może zabraknąć owoców, warzyw, kasz, jaj i bakalii, tylko jak to wszystko umiejętnie połączyć, dopracować by nic nie zosatło pominięto w naszym jadłospisie. Może ułożenie tygodniowego menu z uwzględnieniem piramidy żwynościowej byłoby dobrym pomysłem. Kto jest za?
25 odpowiedzi w tym wątku
Napisano: 18 Wrzesień 2015 - 14:45

Przygotowanie takiej rozpiski żywieniowej i trzymanie się jej to pomysł dobry, ale wymagający.


W kwestii zdrowego, prawidłowego żywienia unikałbym wszelkich wymyślnych czy rewolucyjnych diet np. wysokotłuszczowa dieta Atkinsa,  wysokobiałkowa Dukana. Nikt nie zbadał dokładnie długofalowych skutków ich stosowania (tzn. dajmy na to po 30 lat stosowania). Nie widzi mi się również, aby objadanie się tłuszczem, gdzie stanowić miałby on 70% spożywanych kalorii, było smaczne i lekkostrawne, a wejście organizmu w stan ketozy (organizm czerpie energię z tłuszczu, a nie z węglowodanów) wiąże się z przykrym zapachem z ust.

Napisano: 14 Październik 2015 - 16:59
Zdrowie na talerzu – 10 superodżywczych warzyw


Warzywa powinny stanowić podstawę racjonalnego odżywiania. Brokuły, czosnek, szpinak, czerwona papryka to witaminowe bomby, które wykazują działanie przeciwzapalne i przeciwnowotworowe. Co możesz zyskać spożywając codziennie kilka porcji tych warzyw?


Brokuły – najlepszy w walce z rakiem

Brokuły to wyjątkowe warzywa. Zawierają jedyny w swoim rodzaju zbiór składników pomocnych w różnych schorzeniach. Obfitują w liczne przeciwutleniacze i dlatego na tle innych warzyw mają szczególnie korzystne działanie przeciwnowotworowe – na szczególną uwagę zasługuje wśród nich sulforafan. Ponadto brokuły zawierają duże ilości fosforu, wapnia, magnezu, siarki, potasu, żelaza, witaminę A, C i witaminy z grupy B. Obfitują w  błonnik, zmniejszają poziom cholesterolu. Mają działanie przeciwwirusowe, korzystnie działają w chorobie wrzodowej. Jako szczególne źródło chromu są pomocne w leczeniu cukrzycy. Uwaga! Gotowanie brokułów niszczy część zawartych w nich przeciwutleniaczy, dlatego warto je jeść na surowo.


Pomidor na zdrowie

Pomidory to główne źródło likopenu – znakomitego przeciwutleniacza. Ich spożycie obniża ryzyko raka prostaty, trzustki i szyjki macicy. Niska zawartość kalorii oraz korzystny indeks glikemiczny sprawiają, że pomidory mogą bez obaw jeść osoby będące na diecie odchudzającej oraz diabetycy. Zawierają witaminy A, B1, B2, B6, kwas foliowy, kwas pantotenowy, witaminy C, E, K i niacynę. Są również dobrym źródłem molibdenu, potasu, manganu, chromu, miedzi, magnezu, żelaza, fosforu, błonnika pokarmowego i białka.

Pomagają w utrzymaniu zdrowych zębów, kości, skóry i włosów, zmniejszają ryzyko rozwoju nadciśnienia tętniczego, zapobiegają kurzej ślepocie i zwyrodnieniu plamki żółtej, zmniejszają częstość napadów u osób cierpiących na migrenę. Warto łączyć pomidory z brokułami w jednym posiłku, gdyż potęguje to ich działanie przeciwrakowe.


Czosnek – naturalny antybiotyk

Czosnek to cudowny lek, który wzmaga odporność organizmu, zwalcza bakterie, pasożyty jelitowe i wirusy, obniża ciśnienie krwi i poziom cholesterolu, zapobiega zakrzepom i zatorom. Spożywanie 2-3 ząbków czosnku dziennie zmniejsza o połowę ryzyko ataku serca.

Czosnek zawiera liczne składniki przeciwrakowe i przeciwutleniacze. Jest dobrym środkiem na przeziębienia, działa przeciwzapalnie, wykrztuśnie, ściągająco, rozkurczowo. Pomaga we wzdęciach, działa przeciwbiegunkowo, ma też działanie moczopędne i estrogenopodobne. Poprawia nastrój i uspokaja. Aby lepiej wykorzystać cenne związki zawarte w czosnku, warto go obrać i rozgnieść lub pokroić.


Czerwona kapusta – warzywo tysiąca mocy

Czerwona kapusta, mniej popularna niż biała, zasługuje na częstszą wizytę na naszych talerzach ze względu na swoje unikalne prozdrowotne właściwości i smak. Podobnie jak biała, jest niezwykle bogata w witaminy, minerały, błonnik i unikalne substancje o działaniu ochronnym i terapeutycznym. Swój kolor zawdzięcza dużej zawartości antocyjanów – substancji o silnym działaniu przeciwzapalnym i udokumentowanych właściwościach terapeutycznych. Posiada właściwości antyoksydacyjne. Jedzenie kapusty częściej niż raz w tygodniu zmniejsza ryzyko jelita raka grubego o 66%, zaś spożywanie 2 łyżek gotowanej kapusty tygodniowo chroni przed rakiem żołądka.


Czerwona papryka – fabryka witaminy C

Papryka czerwona ma 2 razy  więcej witaminy C i 11 razy więcej beta karotenu niż jej siostra – papryka zielona. Zawiera liczne związki fitochemiczne takie jak flawonoidy, kapsaicynoidy, które mają działanie przeciwzapalne. Papryka czerwona obfituje w komplet witamin z grupy B i dużo związków mineralnych: wapnia, potasu, żelaza, magnezu, manganu i miedzi.

Jest też bogata w błonnik i doskonale sprawdza się na poprawę kolorytu cery i wzmocnienie odporności.  Pomaga w zwalczaniu astmy, przeziębień, angin, zapalenia oskrzeli, infekcji, zaćmy, miażdżycy.


Cebula-panaceum na wszystko

Cebula zawiera dużą ilość kwercetyny – silnego przeciwutleniacza, skutecznego w walce z rakiem. Jest dobrym źródłem witamin C, błonnika i kwasu foliowego. Działaprzeciwzakrzepowo, obniża poziom złego cholesterolu,  podnosi poziom dobrego, obniża ciśnienie krwi i poziom cukru.

 Zawarta w cebuli siarka rozbija złogi tłuszczowe zalegające w żyłach, przez co zapobiega chorobie wieńcowej i zawałowi serca. Zmniejsza ryzyka występowania osteoporozy, zapobiega astmie, zapaleniom oskrzeli, katarom siennym, miażdżycy i zakażeniom. Działa uspokajająco.


Marchew – źródło beta-karotenu

Znakomite źródło beta-karotenu – silnego przeciwutleniacza, uważanego za istotny czynnik przeciwnowotworowy, chroniący naczynia krwionośne, wzmagający odporność, pomagający zwalczać infekcje. Zjadanie 1 marchewki dziennie zmniejsza ryzyko udaru mózgu u kobiet o 68%, zaś ryzyko zachorowania na raka płuc o 50% (nawet u byłych nałogowych palaczy).

Wysokie dawki beta-karotenu pomagają zapobiegać chorobom oczu, są pomocne w przeciwdziałaniu chorobie wieńcowej. Zawarte rozpuszczalne substancje włókniste w marchwi obniżają poziom cholesterolu i regulują pracę przewodu pokarmowego.


Szpinak – kopalnia żelaza

Szpinak to jedno z najzdrowszych warzyw! Zawiera mnóstwo składników mineralnych oraz witamin. Rekordzista w ilości żelaza i witaminy C! Źródło wielu przeciwutleniaczy. Skuteczny w walce z rakiem. Ma więcej beta-karotenu i luteiny niż brokuły. Pomaga obniżać poziom cholesterolu we krwi. Uwaga! Zawiera dużo szczawianów, nie jest więc zalecany osobom ze skłonnością do kamicy nerkowej.


Seler – bulwa szczęścia i zdrowia

Ta niepozorna porowata bulwa zawiera aż 86 cennych składników! Obie odmiany selera, zarówno korzenna, jak i naciowa zawierają witaminę A, E, C, Wit B, łącznie z kwasem foliowym i witaminą PP. Ma ponadto 2 razy  więcej witaminy C niż cytrusy. Seler jest bogaty w fosfor, wapń, potas i cynk, magnez i żelazo.

Jest niezwykle mało kaloryczny. Sprawdza się w dietach odchudzających. Pobudza przemianę materii, usuwając jednocześnie szkodliwe produkty uboczne tego procesu. Wykazuje działanie moczopędne, oczyszcza organizm z toksyn i ma działanie przeciwzapalne. Wzmacnia układ odpornościowy, polepsza pracę serca, obniża ciśnienie tętnicze i poziom cholesterolu.  Chroni przed wolnymi rodnikami, a tym samym przed nowotworami. Polecany jest dla niejadków, ponieważ pobudza apetyt.


Zbawienny, a niedoceniony jarmuż

Jarmuż to niedoceniany krewniak kapusty! Wykorzystuje się go głównie do dekoracji całkowicie zapominając o tym, że jest to warzywo jadalne, wyjątkowo bogate w witaminy i minerały. Jest źródłem różnego rodzaju związków chemicznych (m.in. sulforanu), którym przypisywane są właściwości przeciwutleniające i przeciwnowotworowe.

 Zawiera więcej beta-karotenu niż szpinak, dwukrotnie więcej luteiny niż większość przebadanych warzyw.  Jest źródłem witamin A, B, C (zawiera jej więcej niż papryka), E, K, PP, a także beta-karotenu, żelaza, fosforu, magnezu, białka, chloru, fluoru i jodu

Napisano: 14 Październik 2015 - 17:49
10 super-odżywczych owoców

Do 10 najbardziej odżywczych owoców możemy zaliczyć: jagody acai, maliny, grejpfruty, banany, kiwi, granaty, awokado, jagody, jabłka i czerwone winogrona. Sprawdź, dlaczego są takie zdrowe!

Jagody acai – owoce zdrowia i młodości

Jagody są bogatym źródłem wielu substancji odżywczych, witamin i składnikówmineralnych. Najbardziej cenione są  głównie ze względu na swoje właściwości przeciwutleniające i przeciwnowotworowe. Możesz je spożywać bez obaw będąc na diecie, ponieważ posiadają bardzo niski indeks glikemiczny i są niskokaloryczne.

Jagody dodają energii, poprawiają wydolność organizmu i powodują, że po wysiłku fizycznym zmęczenie jest mniejsze, a jego oznaki szybciej ustępują. Poprawiająsamopoczucie, skutecznie zwalczają stres, hamują łaknienie i dzięki temu zapobiegają niekontrolowanym napadom głodu. Usprawniają procesy przemiany materii oraz wspierają oczyszczanie organizmu z toksyn.


Maliny – lepsze niż niejeden lek!

Nie ma chyba w Polsce kuchni, w której podczas jesiennych i zimowych wieczorów zabrakłoby butelki soku malinowego. Owoce te zawierają więcej cennych dla zdrowia składnikówodżywczych, wykorzystywane są w leczeniu różnorodnych dolegliwości. Są niezastąpione w okresie przeziębień. Mają działanie przeciwwirusowe, dzięki substancjom apirynopodobnym działają przeciwgorączkowo i napotnie. Są dobrym źródłem witaminy C, witamin z grupy B, błonnika i antyoksydantów, które przed wolnymi rodnikami i opóźniają procesy starzenia.

Maliny są niskokaloryczne. Znakomicie gaszą pragnienie i pobudzają apetyt. Obniżają ciśnienie krwi, wzmacniają serce i mają działanie przeciwmiażdżycowe. Łagodzą bóle menstruacyjne u kobiet. Zawierają znaczne ilości kwasu foliowego, zaleca się je kobietom w ciąży lub planującym macierzyństwo.


Grejpfrut – spalacz tłuszczu i symbol odchudzania

Zalety grejpfruta można wymieniać w nieskończoność! Ilość witaminy C zawartej w grejpfrucie daje mu zaszczytne trzecie miejscu, po kiwi i dzikiej róży. W tyle zostawia czarną porzeczkę, pomarańczę  i cytrynę. Jest dobrym źródłem błonnika, kwasu foliowego i potasu. Jest niskokaloryczny, znakomicie ułatwia spalanie tłuszczów i trawienie.

Grejpfrut hamuje rozwój komórek nowotworowych, chroni serce, obniża poziom cholesterolu, likwiduje zaparcia, wspomagają pracę układu krążenia (zalecany w miażdżycy). Oczyszcza organizm z toksyn i przyspiesza przemianę materii, zmniejsza poziomu glukozy we krwi. Jego zapach zmniejsza poczucie głodu i poprawia humor, a szklanka soku wypita przed pójściem do łóżka, pomaga zasnąć i gwarantuje lepszy sen.


Banan – owoc, który doda Ci sił!

Banan jest wysokokaloryczny. Ma 3 razy więcej kalorii niż grejpfrut. Z tego względu zalecamy je sportowcom, a odradzamy przy redukcji masy ciała. Zapewnia szybki zastrzyk energii. Daje poczucie sytości i ogranicza spożycie innych, bardziej tuczących pokarmów. Ma wysoką wartość odżywczą! Zawiera znaczne ilości beta-karotenu, jest dobrym źródłem witamin z grupy B i Wit H odpowiedzialnej za piękne włosy i zdrową, gładką skórę.

Banan jest bogaty w antystresowy magnez, fosfor i  potas chroniący przed chorobami serca. Reguluje ciśnienie, gospodarkę płynami i funkcjonowanie układu nerwowego. Działa kojąco na żołądek, szczególnie w niestrawnościach.


Kiwi – żywa kopalnia witaminy C!

Kiwi jest jednym z najbardziej pożywnych owoców na świecie! To istna kopalnia witaminy C – jedno duże kiwi pokrywa dzienne zapotrzebowanie na tą witaminę! Niezastąpione przy przeziębieniu i grypie – wzmacnia odporność. Jest niskokaloryczne, moczopędne – oczyszcza organizm z nadmiaru sodu, działa orzeźwiająco. Zawiera błonnik – reguluje pracę jelit i zmniejsza wchłanianie "złego” cholesterolu. Doskonałe dla cukrzyków.

Kiwi ma działanie przeciwnowotworowe. Ma stosunkowo wysoki poziom serotoniny, która ma działanie antydepresyjne, zapobiega nerwicom i poprawia samopoczucie. Jest źródłem kwasu foliowego, który jest czynnikiem antyanemicznym. Zawiera potas, magnez, miedź i wapń.


Życiodajny granat

Granat posiada szereg leczniczych właściwości  za sprawą których warto włączyć go do swojej diety! Ma silne właściwości przeciwutleniające (przekraczające czterokrotnie działanie zielonej herbaty i czerwonego wina). Zawiera dużo witaminy C, niacyny, potasu, błonnika, kwasów organicznych oraz białka. Dodaje sił i poprawia samopoczucie, zwiększa zapał do pracy, przedłuża życie. Wzmacnia serce, zwalcza skutecznie choroby układu krążenia, obniża ciśnienie krwi i poziom cholesterolu, łagodzi stany zapalne szczególnie w artretyzmie, a także przeciwdziała procesom starzenia i powstawaniu nowotworów.

Granat zaleca się przy przeziębieniach, zwłaszcza przy gorączce. Jest świetnym afrodyzjakiem, likwiduje zaburzenia erekcji i podnosi doznania erotyczne.


Awokado – tłusty owoc

Awokado zaliczane jest do grupy najzdrowszych owoców na świecie. Jest dość tłuste, co przekłada się na jego wysoką kaloryczność. Jednak kwasy tłuszczowe zawarte w awokado, podobnie jak w oliwie z oliwek, mają bardzo korzystny dla naszego zdrowia skład. Dojrzałe awokado z powodzeniem i z korzyścią dla zdrowia może zastępować masło na kanapkach. Zawiera ono duże ilości potasu i magnezu, kwasu foliowego, karotenoidów, witaminy z grupy B, jak również rozpuszczalne w tłuszczach witaminy E oraz K. 

Awokado to świetny przeciwutleniacz! Hamuje działanie 30 substancji rakotwórczych. Reguluje ciśnienie krwi, korzystnie działa na ściany naczyń, jest dobre dla serca, zapobiegachorobie zwyrodnieniowej oraz reumatoidalnemu zapaleniu stawów.


Jagody – recepta na sokoli wzrok

Jagody to zdecydowanie najlepsze owoce w kategorii długoterminowych korzyści! Powinny stanowić część diety każdej osoby dbającej o swoje zdrowie i dobrą kondycję. Obfitują w witaminę A odpowiedzialną za dobry wzrok. Dostarczają także niezbędne dla zdrowia składniki mineralne, zwłaszcza potas, a także magnez, miedź, fosfor, mangan i żelazo. Swój kolor zawdzięczają antocyjanom, które chronią przed chorobami nowotworowymi i hamują ich rozwój. Zawierają garbniki, kwasy organiczne, cukry, pektyny, karotenoidy, flawonoidy. Chronią przed arteriosklerozą i chorobami serca, zmniejszają poziom "złego" cholesterolu.

Jagody pomagają na długo zachować energię i witalność, korzystnie wpływają na pamięć, opóźniają procesy starzenia, chronią układ nerwowy. Zwiększają odporność na infekcje, mają działanie przeciwwirusowe. Świeże owoce przeciwdziałają zaparciom, natomiast suszone wykorzystywane są w leczeniu biegunek, poprawiają funkcjonowanie układu moczowego.


Jabłko – kuszący owoc

Nie bez powodu angielskie przyłowie mówi: One Apple a day keeps the doctor away. Jabłkazasługują na uwagę ze względu za smak, powszechną dostępność, niską kaloryczność i walory zdrowotne. Są sycące i stosunkowo niskokaloryczne. Nie można ich jednak jeść bezkarnie, bo mają sporo cukru. Zawierają jednak też witaminę C, która wzmacnia układ odpornościowy.

Co ciekawe, im odmiana jabłek jest kwaśniejsza, tym większa zawartość witaminy C. Zawarta jest ona pod skórką, więc najlepiej jeść nieobierane jabłka. Odkwaszają organizm, gdyż zawierają wiele zasadowych soli mineralnych, ułatwiają przyswajanie wapnia, dzięki czemu wzmacniają włosy, paznokcie i zęby. Są moczopędne, wzmacniają pracę serca, układ nerwowy i poprawiają pracę wątroby. Zawierają czynniki przeciwnowotworowe. Dzięki obecności pektyn neutralizują toksyczne substancje, obniżają poziom "złego" cholesterolu i wspomagają prawidłowe trawienie.


Czerwone winogrono – eliksir młodości

Bogaty magazyn przeciwutleniaczy! Największa siła winogron tkwi w skórce – zawiera resveratol, który hamuje zlepianie płytek krwi i podnosi poziom dobrego cholesterolu.  Winogrona eliminują z organizmu wolne rodniki, zmniejszają ryzyko zachorowania na raka i wystąpienia zawału serca, szybko i skutecznie poprawiają wygląd starzejącej się skóry, opóźniają procesy starzenia.

Duża ilość cukrów, głównie w postaci glukozy i fruktozy, sprawia, że winogronacharakteryzują się wysoką wartością energetyczną i niezwykle słodkim smakiem. Zawierają dużo witamin: B, C, D, E i PP oraz mikroelementów: boru, wapnia, żelaza, magnezu, potasu i miedzi, dzięki czemu dotleniają i odtruwają organizm, zwiększając przy tym jegoodporność. Zawierają również błonnik, który poprawia perystaltykę jelit.

Napisano: 24 Listopad 2015 - 12:54
Napisano: 19 Kwiecień 2016 - 11:02
Ktoś z Was jada kiełki? Ja ostatnio dodaję je dosłownie do wszystkiego: kanapki, sałatki, surówki, posypuję nimi jedzenie i wcinam je na surowo bez niczego (podrzucam je też do czego się da mężowi). Zakupiłam i wyhodowałam odmianę ostrą, ponieważ lubię pikantne potrawy.
I właśnie czytam, jakpoza wartościami odżyczymi mogą mnie odmłodzić Niecierpliwie czekam na efet

Kiełki to samo zdrowie

Rośliny magazynują w nasionach zapasy witamin, minerałów, białka, by przekazać je następnemu pokoleniu. Jednak jedzenie nasion nie jest tym samym co jedzenie świeżych kiełków. Dlaczego? Bo składników zgromadzonych w nasionach nie jesteśmy w stanie w pełni wykorzystać. Dopiero podczas kiełkowania uaktywniają się w nich enzymy, które tak przetwarzają substancje odżywcze, że nasz organizm potrafi je łatwiej przyswoić. Z węglowodanów złożonych powstają cukry proste, z białek – aminokwasy, zwiększa się też ilość witamin.

W kiełkach jest wszystko co najlepsze, i to w gigantycznych dawkach. Są skarbnicą witamin z grupy B, witaminy C (np. 1/2 szklanki kiełków lucerny zawiera jej tyle co 6 szklanek soku pomarańczowego), D, E, K, PP oraz żelaza, fosforu, wapnia, magnezu, potasu, cynku, jodu, manganu, miedzi, litu, selenu. Dużo w nich beta-karotenu, wartościowego białka oraz kwasów tłuszczowych omega-3. Są bogate w błonnik np. 3 łyżki stołowe kiełków pszenicy mają go więcej niż kromka ciemnego pieczywa pszennego). Na dodatek dostarczają niewiele kalorii i nie mają właściwości wzdymających.

Kiełki chronią nas przed szkodliwym wpływem wolnych rodników. Hamują tworzenie się ich w organizmie i unieszkodliwiają działanie tych, które wchłaniamy z otoczenia. Obniżają poziom złego cholesterolu, zapobiegają miażdżycy i nowotworom oraz regulują trawienie. Doskonale wpływają na cerę, włosy, paznokcie i zęby oraz wzmacniają kości. Regenerują i odmładzają organizm, poprawiają odporność, uzupełniają niedobór witamin i minerałów, jednym słowem – zapewniają dobre samopoczucie.



http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/kielki-docen-zdrowotne-i-smakowe-walory-kielkow-rosli...
Napisano: 20 Kwiecień 2016 - 18:34
Ja ze względu na swoją chorobę dużo rzeczy miałam okazję ostatnio dowiedzieć się o żywieniu. Jako swoją radę moge dorzucić takie informacje :
1. nie wolno wykluczać węglowodanów - panuje teraz moda na unikanie weglowodanów i wszelkie diety niskowęglowodanowe, tarczyca potrzebuje ok 150g węglowodanów dziennie inaczej zaczyna szwankować
2. lepiej sięgnąc po pieczywo żytnie na zakwasie niż pszenne (pszenica jest już tak "przerobiona", że to już nie jest ta sama pszenica), pieczywo na zakwasie jest zdrowsze bo dezaktywuje kwas fitynowy
3. nie bójmy się tłuszczu, część witamin rozpuszcza się właśnie w nim 
4.  są fajne apki gdzie wpisuje się co się zjadło - program wylicza nasze zapotrzebowanie na kcal i poszczególnie składniki typu białko czy tłuszcz i widać czego spożywamy za dużo a czego za mało
Napisano: 21 Kwiecień 2016 - 08:34
Wszystkie składniki są potrzebne dla naszego organizmu. Warto jednak rozróżnić weglowodany złozone od prostych (niektórzy je utożsamiają) i przypomniec, że wiele tych pierwszych dostępnych jest w owocach i warzywach, a więc od razu dostarczają witamin i innych składników odżywczych.




Popieram 1 wpis całkowicie i polecam samemu piec taki chleb, nawet jeśli doda się do niego nieco mąki pszennej i tak mniej
jest w nim chemi. A dobrze ugnieciony chleb np. żytni, orkiszowy itp. jest bardzo smaczny
Mogłabyś napisac jakie aplikacje znasz w tym temacie?
Napisano: 16 Maj 2016 - 09:39
A co myślicie o własnym przygotowywaniu niektórych produktów np. chleba/bułek i o uprawianiu warzyw/owoców/ziół we własnych ogrodach? Posiałam u siebie w donniczkach trochę ziół, właśnie żeby mieć świeże, zdrowe dodatki do przygotowywanych potraw. Moja koleżanka od dawna je tylko pieczony przez siebie chleb, a sąsiedzi mają ogródek warzywny a i tak niewiele na nim sieją, bo zawsze mogą kupić resztę na targu. Co o tym myślicie? Tak sobie myślę, że wracamy trochę do zwyczajów naszych babć.
Napisano: 16 Maj 2016 - 09:44
Ja mam swój ogródek praca w nim też odstresowuje, polecam
Napisano: 16 Maj 2016 - 13:38
Ja uważam, że to dobry pomysł. Również coraz częściej czytam o tym, że ludzie kupują warzywa, owoce na targach albo sieją je w ogrodzie. Nawet mięso kupują od rolników i to cżęsto sprawdzając czy nie było karmione chemicznymi karmami. Świadomość społeczeństwa rośnie i trzeba się tego trzymać. Moim zdaniem nasi dziadkowie wiedzieli co robią i robili to z głową nie to co współcześni ludzie. I jeśli wracamy do ich nawyków żywieniowych to dlatego, że były dobre.
Napisano: 16 Maj 2016 - 13:38
Chleb i bułki - jeśli tylko ktoś umie je upiec - nie są wielkim problem. Jedzenie lepsze i zdrowsze, choć wymagające nieco czasu i energii. Gorzej z ogródkiem. W mieście nie każdy ma łatwość posiadania terenu pod niego, a i przecież utrzymanie ogródka to stały obowiązek. Można, gdy tylko ma się dostęp do wiejskiego mleka, zrobić własny ser i masło. W tych przypadkach (ser, masło, mleko, śmietana, nawet serwatka, o ile ktoś odważy się ją pić) będzie z pewnością duuużo zdrowiej, w końcu każdy produkt sklepowy (z tych w opakowaniu) zawiera spory wachlarz chemicznych dziwolągów.
Napisano: 16 Maj 2016 - 13:40
Pewnie dlatego ludzie kupują miejsca w tkz. ogródkach działkowych a i wielu też decyduje się na mały domek, aniżeli na mieszkanie. Ser, masło, mleko domowej produkcji od razu włączyły mi się wspomnienia z dziadkami
Napisano: 16 Maj 2016 - 16:57
Skoro padł temat chleba, nie będzie nadużyciem z mojej  strony, gdy zapytam o maszynę/robota do wyrabiania ciasta drożdżowego? Czy ktoś ma jakieś doświadczenia w tym względzie? Gdyby porównać z wyrabianiem ręcznym, to jak na jego tle wypada taki wynalazek? Opłaca się zakup wspomnianego urządzenia? Jakieś uwagi dotyczące cen, modeli, skuteczności, rzeczy na które zwracać uwagę - bardzo mile widziane.
Napisano: 16 Maj 2016 - 17:41
Co do automatu do chleba, kupiłam i stoi, i kurzy się na półce, automat dobrze sie sprawdza przy chlebach na drożdzach, do tych na zakwasie to niekoniecznie, choć niektórym się udaje. Ja kupiłam swój w biedrze i uważam za porażkę, pomijając kwestię dziur po mieszadle, to inne przepisy niż dedykowane nie zdają egzaminu, nie ma możliwości wydłużenia czasu pieczenia jeśli się stwierdzi, że trzeba troszkę dopiec. Niektóre roboty kuchenne mają funkcje wyrabiania ciasta chlebowego, chleb 100% żytni w ogóle nie wymaga wyrabiania, automat to wygodna, nie trzeba obserwować czy wyrósł, potem wkładać do pieca, pilnować pieczenia - jak ktoś bardzo zabiegany to pewnie mu ułatwi troche życie.

Co do obrazka fajnie przedstawia podstawową różnice, choć kukurydza ma wysokie ig a nie niskii i brak mi produktów pełnoziarnistych w tych dobrych weglowodanach, bo w owocach czy warzywach jest mało węglowodanów ( np w pomidorze to ok 4% tylko), ale dla laika na dzień dobry dobry wstęp
Napisano: 16 Maj 2016 - 17:45
a aplikacja np fitatu
Napisano: 17 Maj 2016 - 07:38
W dzisiejszej kuchni wcale nie jest tak trudno zrobić chleb samemu. Wystarczy mąż/chłopak/brat itp. który będzie wyrabiał przez min 10 min ciasto oraz kuchenka z programowanym piekarnikiem. Od miesięcy w moim domu jada się tylko taki chleb (żytni, żytnio-pszenny, żytnio-kukurydziany a nawet owsiany i kukurydziany wszystkie na zakwasie), żytni również polecam wyrabiać. W wyrabianiu chodzi o to, żeby wpompować w ciasto jak największą ilośc powietrza wtedy chleb wychodzi puszysty, a nie taki zbity. (chyba że ktoś taki lubi) Co do maszyn nie używałam, ale wątpię, aby dobrze wyrabiały ciasto na chleb właśnie z tego powodu co wyżej. Nie wiem na jakiej zasadzie działaja maszyny do wyrabiania ciasta drożdżowego. W domu posiadam robota kuchennego (nie podam nazwy, ponieważ po wypróbowaniu nie polecam), który czasem jest używany do mieszania ciasta na naleśniki i innych o niezbyt gęstej konsystencji, bo mieszadło jest tylko do takich przeznaczone. I do naleśników się sprawdza, ale niestety nie wiem jak takie mieszadła dają radę w kwestii cista drożdżowego:/
Napisano: 17 Maj 2016 - 14:03
Maszyna do cista drożdżowego? Nie słyszałam:/
Napisano: 17 Maj 2016 - 14:49
Różne źródła, jak kojarzę, podają różne wartości indeksu glikemicznego poszczególnych produktów spożywczych, choć jakiś masakrycznych nieścisłości nie ma, więc przydaje się taka informacja. Obróbka termiczna wpływa, co nie zaszkodzi dopisać, na tę wartość. Węglowodany złożone dzielą się na skrobię i węglowodany włókniste. Najlepiej jeść pół na pół tych i tych. "Włókna" z pewnością są ważne dla procesów trawiennych, nie bez znaczenia jest także równowaga kwaso-zasadowa diety i tutaj zasadotwórcze warzywa i owoce przychodzą z pomocą (ponieważ to, co zazwyczaj lubiane - np. słodzycze, mięso, tłuste potrawy w ogólności (...) - jest kwasotwórcze).

Z tym powietrzem przy wyrabianiu to cenny szczegół. Że trzeba ciasto dobrze wyrobić, niby każdy wie, ale właśnie - im się lepiej coś rozumie, tym się jest skuteczniejszym.
Napisano: 18 Maj 2016 - 20:05
http://www.chleb.info.pl/zakwas-porady-praktyczne/wyrastanie-i-formowanie-chleba 
"2. W chlebach żytnich na zakwasie wszystko co napisałam powyżej jest mało ważne. Chleb skladajacy sie w większości z mąki żytniej wlaściwe nie musi byc wyrabiany. Należy go tylko dobrze wymieszać tak, aby wszystkie skladniki sie połączyly. Wprost przeciwnie - ciasto z mąki żytniej zbyt długo wyrabiane to w efekcie okropny gliniasty chleb! 
Mąka żytnia klei sie podczas wyrabiania, wiec najlepiej korzystać z miksera badz po prostu robić to lyzką."
Ja do tej pory raczej kojarzyłam wyrabianie ciasta w związku z glutenem, o tym napowietrzaniu nie słyszałam, zapamiętam
Ogólnie ciekawostka na dziś, jadacie serki z rzodkiewką? a wiecie że rzodkiewka w serku jest słodzona? dziś przeżyłam szok jak to zoabczyłam  
Napisano: 19 Maj 2016 - 07:41
Ciasto na chleb zawsze wyrabiam min. 10 minut, nawet to z mąki żytniej (chociaż z samej mąki żytniej bardzo dawno nie piekłam chleba, zawsze mniej czy więcej dodaję innej mąki np. orkiszowej, otrębowej, pszennej czy kukurydzianej i bez dobrego wyrobienia wychodzi glina).

Co do twarożku zaskoczyłaś mnie. Słodzona??? Bez sensu. Na szczęście zdecydowanie wolę połączenie serek wiejski+pokrojone (własnoręcznie) rzodkiewki. Dobrze wiedzieć, że nawet tak przymyca się cukier.:/

Prawda z tym indeksem. O tym, że poziom węglowowdanów rośnie w gotowanej marchewce chyba każdy wie (jestem miłośnikiem gotowanej marchewki, ale staram się więcej jeść jej na surowo), ale że obróbka termiczna działa w ten sposób prawie na wszystkie warzywa a przy tym niszczy znaczne ilości witamin już niekoniecznie. A już naprawdę rzadko (chociaz chyba tendencja ta spada) że można gotować warzywa na parze, aby możliwie zminimalizować te procesy. W ogóle z jednej strony trochę strach jeść warzywa bez gotowania, smażenia, pieczenia (zwłaszcza te kupne, niewiadomo z czym się stykały, gdzie leżały i czy nie niosą ze sobą nieproszonych gości) a z drugiej te surowe są zwykle najbogatsze w witaminy. W ogóle wydaje mi się, że jeszcze wielu ludzi jada bez zastanowienia. 

I tak jak od czasu do czasu można sobie pofolgować z dietą i śpiewająco złożyć zamówienie w McDonaldzie (odsyła tu http://twojaparafia.pl/posts/28984) i nawet lepiej nie sprawdzac składu i wartości odżywczej swojego zamówienia, tak warto by było uświadamiać ludzi co może powodowac długotrwała zle zbilansowana dieta, zamiast wpisywać drożdżówki i chipsy do listy zakazanych produktów
Napisano: 19 Maj 2016 - 10:46
Czytałem gdzieś, że jedzenie z MacDonalda, gdyby nie wszystkie sztuczne substancje, byłoby całkiem wartościowe, Co prawda kanapki zawierają także sporo tłuszczu, lecz nie zapominajmy o obecności warzyw i mięsa, a tłuszcze, również te nasycone, stanowią dla organizmu niezbędny składnik, nawet jeśli jego podaż winna stanowić jedynie mały ułamek dziennego zapotrzebowania kalorycznego.

Pan śpiewający o frytkach (z linku Ewy) wzoruje się na utworze: Akcent - Przez twe oczy zielone. Kto chce, niech posłucha:
Napisano: 22 Maj 2016 - 19:09
Też się boje warzyw ze sklepu więc uprawiam swój ogródek, tylko pomidory się na mnie obraziły i nie chcą rosnąć
Bardzo fajny filmik dla rodziców 
a ogólnie polecam obejrzeć dokument cukier gorszy od tłuszczu, a dla równowagi cukier kontra tłuszcz (robią eksperyment na bliźniakach, jak zachowuje sie oranizm na węglach a jak na tłuszczach), jest też dokument fajny cała prawda o rybach - naszych bałtyckich
Wiadomo człowiek wszystkiego nie uniknie, ale warto wiedze poszerzać
Napisano: 23 Maj 2016 - 07:51
Też jestem podobnego zdania. Wszyctkiego nie da sie uniknąc, a to z braku czasu na uprawianie/przygotowywanie/gotowanie a to z praku funduszy lub innych powodów, ale warto być świadomym, bo to pomaga sięgnąć po chleb pełnoziarnisty zamiast pszennego, zmniejszyc ilość łyżeczek cukru, którymi słodzi się herbatę czy użyć oliwy z oliwek czy jogurtu do sałatki zamiast majonezu albo zwykłego oleju.
Napisano: 28 Maj 2016 - 21:34
ostatnio w biedrze znalazłam kabanosy firmy konspol seria natura gdzie w składzie jest tylko mięso, sól przyprawy i osłonka barania, jak człowiek wie co czytać i czego szukać to moze znaleść
Napisano: 30 Maj 2016 - 07:53
Masz racje, trzeba tylko wiedzieć, a będzie łatwiej.
P.S. Ładne, nowe zdjęcie profilowe