Aktualnie jesteś na niepełnej wersji portalu, aby zobaczyć wszystkie treści ZALOGUJ SIĘ lub ZAREJESTRUJ

Dodaj odpowiedź

Wiara i niewiara

Nienawiść i zło jak walczyć?

Napisano: 18 Czerwiec 2015 - 15:48
Pomoże mi ktos jak pokonać zło i nienawiść?
23 odpowiedzi w tym wątku
Napisano: 18 Czerwiec 2015 - 20:42
Jeśli mowa o nienawiści jako o uczuciu, niechcianym, ale natarczywym, powracającym, ono nie wiąże się z żadną winą moralną, warto je zaakceptować, przeżyć. Uczuć nie da się powyrywać niczym chorych zebów u dentysty, trzeba je oswoić.    

Walka ze złem i nienawiścią jako postawą u drugiego człowieka stanowi o wiele większe wyzwanie. Najlepiej odpowiadać dobrem na zło aż do skutku, jednak często brakuje ku temu sił. Dbałość o właściwy rozwój duchowy (jak również psychiczny) na pewno pomoże, również nas samych uszczerze przed tym, aby nie okazywać nienawiści bliźnim.

Bardziej szczegółowo zapewne odpowiedzieć można, ale na skonkretyzowany motyw z życia.
Napisano: 19 Czerwiec 2015 - 14:17
A jakie zło pragniesz pokonać? Jest wiele rodzajów zła. Ja zawsze wychodzę i staram się żyć według tej dewizy, że aby zmienić świat należy zacząć od siebie
Napisano: 19 Czerwiec 2015 - 14:17
A to dośc ciekawy artykuł na temat rozwijania dobra w sobie: http://www.charaktery.eu/wiesci-psychologiczne/9528/6-sposobów-na-to-by-być-dobrym/
Napisano: 20 Czerwiec 2015 - 18:37
Sięgnimy do myśli starożytnych:  

"Rzeczą ważną w dobroci jest chcieć stać się dobrym". 

Seneka 


"Ludzie stają się dobrzy przez ćwiczenie i praktykowanie dobroci: rzadko zdarza się człowiek dobry z natury". 

Demokryt 


I do tych niecooo późniejszy...  


"Z dobrymi dobrym będziesz, gdy się ze złym zbracisz, 
Być był najostrożniejszy, własne dobro stracisz". 

Szymon Szymonowic  

Pozdrawiam!  
Napisano: 20 Czerwiec 2015 - 21:10
mysle ,ze trzeba sie calkowicie oddac sie Bogu,i dzwigac swój krzyz,wierzyc ze to co Bog nam stawia na drodze nie jest bez przyczyny i musowo to przyjmowac innego wyjscia nie ma ,tez mam teraz bardzo ciezki okres w swoim zyciu jest mi bardzo ciezko ,ale oddałam sie Bogu całkowicie a Pan BÓG swoich dzieci nie opuszcza nigdy ,bardzo nas kocha ,zaufaj Panu ,a bedzie ci lzej,i módl sie do Ducha Sw.
Napisano: 30 Czerwiec 2015 - 08:58
na swiecie zawsze istniało oprócz dobra równiez zło. myślę, ze trzeba wierzyc i kochac innych mimo wszystko.
Napisano: 04 Listopad 2015 - 09:16
bardzo ciekawy artykuł może komuś pomóc w walce ze złem...

http://www.voxdomini.com.pl/vox_art/walka.html
Napisano: 04 Listopad 2015 - 11:19
w moim przypadku (jestem w ciągłym procesie)
1.1.zawierzyć życie Jezusowi a ON dalej poprowadzi
1. modlić się np. nowenną pompejańską
2. przeczytać książki (MODLITWA UWOLNIENIA autor NEAL LOZANO); (TO JEZUS LECZY ZŁAMANYCH NA DUCHU autor ks.Jan Reczek)
3. odbyć 3 dniowe rekolekcje np. Kurs Nowe Życie
4. znaleźć sobie wspólnotę
5. oglądać/słuchać na you tube ks.Piotra Glasa, ks. Pawlukiewicza, kanał DOTYK BOGA Michał Świderski.
6. chodzić na msze św. z modlitwą wstawienniczą(przeważnie odbywają się raz w miesiącu , posługują ludzie z ODNOWY w DUCHU ŚWIĘTYM)
pozdrawiam z Panem Bogiem
Napisano: 04 Listopad 2015 - 11:25
bardzo dobre wskazówki, aktualne cały czas.. bo jak zostało to wspomniane jest to proces a nie jednorazowa czynnosć ..
Napisano: 04 Listopad 2015 - 19:20
Wydaje mi się że ważną rzeczą jest także otaczanie się ludzmi o których wiemy że są dobrzy.
Napisano: 05 Listopad 2015 - 08:06
to prawda bo łatwiej nam sie wówczas zyje, zarażamy się dobrocią innych..
Napisano: 01 Grudzień 2015 - 09:15
Mam tem sam kłopot. Pokój w sercu czuję podczas mszy. Proszę wtedy Jezusa, aby zabrał to co nie pochodzi od Niego.
Napisano: 01 Grudzień 2015 - 09:25
Ja zawsze w takich chwilach staram się prosić Boga, aby mnie opanował. Nie zawsze to się udaje, w końcu jesteśmy tylko ludźmi i to grzeszącymi, ale właśnie dlatego musimy nieustannie nad sobą pracować.
Napisano: 05 Luty 2016 - 20:24
Walka ze złem to proces, nie da się w ciągu jednego dnia zapomnieć o tym, co nas dotyka, na to potrzeba czasu. Podam wam sposoby jakie ja stosuję w stosunku do mojego taty
Moje sposoby na walkę ze złem:
modlitwa do Św Michała Archanioła (egzorcyzm);
błogosławieństwo dla osoby obrzucającej nas wyzwiskami;
modlitwa, msza święta;
praca w przyjaznym otoczeniu;
otaczanie się dobrymi ludźmi;
rozmowa z duszpasterzem;
mnie pomaga wycieczka na cmentarz (cisza sprzyja refleksji); 
mnie przynosi ukojenie pomoc w szpitalu ludziom ciężko chorym,rozmowy z nimi, mam poczucie, że cierpimy razem i czuję się lepiej wśród nich;
Współpraca z organami powołanymi do zwalczania przemocy nie pomogła w moim przypadku, z uwagi na lekceważenie problemu i przepisy prawne, które w praktyce chronią osobę z problemem alkoholowym.
Napisano: 07 Luty 2016 - 13:17
Patrycja ja powiem krótko,zyj jak najblizej Boga ,kieruj sie Pismem Św,tam na kazdy ból znajdziesz lekarstwo,napewno nie zyj nienawiscia bo cię "zje" bedzie Toba rzadził zły,a tego chce,uwierz wiara czyni cuda,a Pan Bóg nas tak mocno kocha ze nie ma skali,a niestety kazdy musi dzwigac swój krzyz,ale Pan Bóg nie daje nikomu wiecej niz moze udzwignac pamietaj CHWAŁA PANU!
Napisano: 07 Luty 2016 - 20:44
Świetne Pytanie,i aktualne bardzo w dzisiejszych czasach.
Napisano: 24 Luty 2017 - 23:36
Nikt z nas, ludzi nie jest w stanie Ci w pełni pomóc. Brzmi strasznie? W pierwszej chwilii pewnie tak, ale czy strach jest słuszny...? Moim zdaniem nie. Bóg jest miłością, a miłość zwalcza nienawiść. Zło... Ze złem możesz walczyć tylko dobrem. Jeżeli ktoś Cię rani - pozwól mu, nigdy nie odpowiadaj tym samym, albowiem przed Stwórcą każdy odpowiada z osobna. Okrutnik zadał Tobie ból i zostanie z tego rozliczony, a Ty...? No właśnie jeżeli zachowasz się tak jak on, to czy będziesz miała odwagę stanąć przed obliczem Pana z czystym sumieniem?? Módl się i ufaj Bogu, nawet jeżeli jest ciężko, to pamiętaj, że musi panować noc, aby nastał dzień. Będę się modlić za Ciebie, aby dotknął Cię promień Boskości. Ogień Bożej miłości płonie w Tobie cały czas, musisz tylko go poczuć. Pozdrawiam serdecznie.
Napisano: 05 Marzec 2017 - 00:45
Moim zdaniem najpierw trzeba przemyśleć skąd i dlaczego trawi nas zło i nienawiść.Od czego się zaczęło? Wzgledem kogo lub czego pojawiają się w nas takie odczucia?Następnie czy jest nam z tym dobrze, czy chcemy to zmienić.Jeżeli chcemy zmienić to oczywiście pracujemy nad sobą ale nie sami razem, wspólnie z Panem Jezusem i Jego i naszą Matką.Mnie pomogło.Trwam w modlitwie nieustannie i mogę w pełni odpowiedzialnie powiedzieć,że uleczył mnie Pan Jezus i Matka Najświętsza.
Napisano: 08 Marzec 2017 - 00:00
Jesli dopada Cie zlo lekcewaz je i modl sie calym sercem. Za kazdym razem. Wtedy zly odnosi odwrotny skutek, bo kiedy on atakuje - Ty sie modlisz. W koncu zameczysz go tak, ze sobie odpusci.
Napisano: 08 Marzec 2017 - 16:57
Człowiek nie ma siły by sam walczyl ze złem. Zło to też nienawiść, Oddaj wszystko Jezusowi.
Napisano: 20 Marzec 2017 - 01:16
Napisano: 20 Marzec 2017 - 01:16
Napisano: 26 Marzec 2017 - 12:28
Na nienawiść i zło różaniec i się modlić ,albo po prostu zwróć się do Boga o pomoc ,ale można powiedzieć Jezu Ufam Tobie powierzam tobie wszystkie moje sprawy troski ,rub ze mną co ze chcerz i rozpraw się z szatanem ktury mi zile podpowiada ,trzeba swoimi słowami po prostu porozmawiać z Bogiem jak z przyjacielem i oddać mu się całkowicie i od razu lepiej się poczujesz !!!!!!!!!!!!!!!!!