Aktualnie jesteś na niepełnej wersji portalu, aby zobaczyć wszystkie treści ZALOGUJ SIĘ lub ZAREJESTRUJ

Ewa dodał post w STOP GENDER
Gowin nie zlikwiduje gender studies

Nie zapowiadałem likwidacji gender studies; jestem w takich sprawach szczerym liberałem, uważam, że zasada autonomii uczelni i wolności akademickiej jest święta - mówi PAP minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin, pytany, czy będzie naciskał na likwidację tego kierunku na polskich uczelniach.

Gowin nie zlikwiduje gender studies
  Marcin Obara /PAP Jarosław Gowin

"Moje słowa zostały przeinaczone przez niektóre media. Nie mówiłem, że zamierzam zlikwidować gender studies. To nie leży w gestii ministra" - powiedział PAP Gowin.

Wątpliwości takie pojawiły się po jego wypowiedzi, że podejmie działania mające na celu odebranie statusu czasopisma naukowego periodykom propagującym postulaty ruchu LGBT i tzw. gender studies. Gowin zaznaczył, że "fałszywie przypisano mu takie intencje", zwłaszcza że "w gestii ministra nie leży usunięcie czasopism z tego zakresu »badań« z międzynarodowych rankingów czasopism".

"To są rankingi autonomiczne. Ja tylko zwracam uwagę na to, że w humanistyce pojawiła się - tak jak marksizm w czasach PRL-u - narzucana odgórnie pseudonauka. Dzisiaj niestety oddolnie pojawiają się, finansowane bardzo szczodrze przez instytucje europejskie, inne pseudobadania. Studia lesbijskie czy studia gejowskie to jest tylko taki najbardziej skrajny przykład pseudonauki" - wskazał.

Zarazem zastrzegł: "Nie jest jednak moją rolą i zamiarem ingerowanie w sferę wolności badań. Jak ktoś chce takie pseudonauki rozwijać - proszę bardzo. Ja mogę tylko żałować, że tak dużo środków, które mogłyby pójść na rzeczywiste badania, jest marnowanych na te dziedziny - w moim przekonaniu sztuczne".

Dopytywany, czy w takim razie gender studies na polskich uczelniach nie są zagrożone, Gowin odpowiedział: "To nie ode mnie zależy. Jestem w takich sprawach szczerym liberałem. Uważam, że zasada autonomii uczelni i wolności akademickiej to zasada święta".


http://gosc.pl/doc/2921731.Gowin-nie-zlikwiduje-gender-studies
12 Styczeń
12 Styczeń Krzysiek Krupa

Ważne, że już dzieci i młodzieży nie będą demoralizować. Myślę, że jeśli rząd PiS będzie rządził całą kadencję to powoli gender studies wygaśnie. Strumień pieniedzy zawsze na uczelnie płynie od rządu, więc może różnie popłynąć. Tak jak i w mediach. Ale moim zdaniem to ważne co tam uczą i jak. Można mówić o gender w taki sposób, że jest to ideologia zła dła człowieka i tak nauczać co jest absolutną prawdą. Lepiej, żeby tego nie było. Czy są kierunki nauka pornografii na uczelniach w imię wolności nauki? Chyba ten sam poziom. Więc taktyka uniku ze strony PiS chyba nieuzasadniona. Tolerancja nie oznacza akceptacji zła w życiu publicznym i za publiczne pieniadze w tym z danin podatkowych od katolików. Jako katolik nie chcę aby z moich pieniędzy były finansowane takie inicjatywy.

12 Styczeń Ewa Pazur

Suma sumarum na uczelnie publiczne pieniądze daje rząd. Dla mnie głupotą jest w ogóle decydowanie przez rząd o tym co ma być wykładane na uczelniach. Od tego są specjaliści (nauczyciele, profesorowie, pedagodzy etc.) a rząd powinien ingerować, gdy coś jak np. gender jest sprzeczne z wartościami, Konstytucją czy prawem ogólnie.

12 Styczeń Krzysiek Krupa

Jest sprzeczne i z Konstytucją a tym bardziej z wartościami. W prawie jest zdefiniowane pojecie rodziny i związku małżeńskiego. Nauczanie za publiczne pieniadze takiego kierunku jst niemoralne i nie zgodne z prawem. Natomiast co do Pani wpisu to pełna zgoda.

12 Styczeń Krzysiek Krupa

Łapka do dołu dla Gowina. Wolność akademicka nie jest święta, może prowadzić też do zła. Granice wolności wyznacza dobro drugiego człowieka.

12 Styczeń Łucja Agnieszka Zaremba

Od 1 października pewnie wprowadzą wiele zmian. Nasze państwo jest w biegu i wszystkiego od razu zawrócić się nie da, ponieważ Polacy są bardzo ogłupiani przez KOD i dziennikarzy zachodnich i może zrobić się przewrót.... Ja ocenię rząd dopiero po roku czyli po 25 października

24 Listopad Zygmunt Miszczak

Odróżniałbym naukę o genderyzmie jako przygotowanie do krytycznego spojrzenia na tę ideologię, co może wręcz być bardzo przydatne od jakiejkolwiek formy propagowania tego wynaturzenia. Słusznie przecież absolwenci wielu kierunków KUL zyskują w toku studiów aparat pojęciowy niezbędny do rozprawienia się np. z marksizmem.