Aktualnie jesteś na niepełnej wersji portalu, aby zobaczyć wszystkie treści ZALOGUJ SIĘ lub ZAREJESTRUJ

Łucja Agnieszka dodał post w Polszczyzna
Od pewnego czasu trapi mnie jedna myśl...dlaczego nikt w Polsce nie myśli o uproszczeniu naszego języka wszędzie , gdzie się da. Wiemy dlaczego mamy pisać " u" i dlaczego mamy pisać "ó" ,ale nie rozumiem po co. Po co cała etymologia ...Po co spór o wyrażenie: pisane "wielką literą" czy "dużą literą" ?
Skąd ta myśl ? otóż po ponad 30 latach od nauki angielskiego przejrzałam najnowszy podręcznik"Wielka gramatyka języka angielskiego" napisany dla Polaków. I ze zdumieniem zauważyłam, że język angielski zmienił się nie do poznania. Codzienność tego języka , stała się z czasem językiem obowiązującym. Nie podoba mi się to, ponieważ stał się byle jaki , mocno skomplikowany i każdy Anglik nawet mówiący źle ,będzie mówił dobrze. Uczyliśmy się języka literackiego i był on konwencjonalny, obowiązujący wszystkich, a teraz stał się archaiczny. Nie lubię angielskiego , zatem mnie to nie martwi, ale język polski mam niebywałą ochotę uprościć , ale w konwencji literackiej
25 Luty
25 Luty Konto do usunięcia

Ludzie, od których zależą takie rzeczy (czyli pewnie jakiś krąg profesorów), są zapewne zafascynowani językiem polskim z obecnie obowiązującą ortografią. Ta znowu ma swoją historię i uzasadnienie, a oni lubią to wszystko zgłębiać i być ekspertami w tej materii. Mnie o wiele bardziej zdumiewa język chiński ze swoją wielością znaków. To dopiero niepraktyczne, kłopotliwe i trudne. Angielski natomiast wydaje się w porównaniu z polskim niejako prymitywny (nie wiem, jak lepiej to określić). Nie ma w nim tych wszystkich odmian. Przez to jednak jest nieprecyzyjny, a dla Polaka trudny, ponieważ tak bardzo różni się od polszczyzny (albo ja nie mam zbytnich talentów językowych i dlatego tak to odbieram).

25 Luty Łucja Agnieszka Zaremba

Lubię włoski, tam fonetyka jest prawie zgodna z pisownią, angielski to bełkot i oni lubią się tym bełkotem popisywać. Po polsku też można bełkotać, a nowa moda na mówienie prawie szeptem temu sprzyja. Kiedyś, kto mówił szeptem był odbierany jako dewiant. Zgadzam się, że gdyby uprościć język polski, to kadra wydziałów filologii uniwersyteckiej by wyszczuplała mocno

25 Luty Konto do usunięcia

Włoski i hiszpański są dźwiękowo zbliżone do polskiego, nie ma przeszkód typu angielski "th", więc jest to miłe udogodnienie. Niemniej wszechobecność angielskiego sprawia, że lepiej się z nim zaprzyjaźnić. Z Anglikami nigdy nie rozmawiałem. Pozostaje mieć nadzieję, że gdybym któreś spotkał, byłby wyrozumiały dla mnie jako obcokrajowca i jednak mówiłby wyraźniej.

19 Marzec Irena Gębura

Ja trochę w kwestii języka ojczystego i jego legendarnego wprost skomplikowania.Dlaczego raz "u", a raz"Ó", po co etymologia..itp.Bo gdy wyrzucimy , albo ujednolicimy to wszystko, to już nie będzie nasz język ,upodobni się do wielu innych. Czym wtedy zaskoczymy cudzoziemców. Jestem starym belfrem i , uwazam, że ułatwianie wiedzy wcale nie jest atrakcyjne, wprost przeciwnie pociągają trudności. Czy chcemy na wzór Francuzów wyrzucić deklinację?.Przecież byłoby prościej....a angielszczyzna i tak nas dopada wszędzie. Dopada nas również stosowanie słów i pojęć z obcych języków, których znaczenia tak naprawdę nie rozumiemy( słynne ..mega). i będziemy mówić niedługo "mega wielkie", co , jak wiadomo,jest pleonazmem.To tyle na razie w kwestii języka polskiego.